Lęk wysokości

Góry pokazują jakim się jest naprawdę. Tam nie ma silnych. Tam nie można być zarozumiałym. Tam nie można udawać. Góry uczą pokory. Za to je cenię. Małe, ale bogate Miasteczko Zermatt (1600 m n.p.m.) to takie szwajcarskie Zakopane, z tym mieszka tam jedynie sześć tysięcy ludzi, za to w ciągu roku odwiedza je aż milion… Czytaj dalej Lęk wysokości

Kościoły Kopenhagi

Niedawno wróciłem z wycieczki do Kopenhagi, gdzie przez kilka dni zwiedzałem nietypowe dla turystów miejsca – kościoły. Jednak nie o budynki chodziło, ale o ludzi je tworzących. Wyniki obserwacji dla wielu czytelników mogą być zaskakujące. Kilka miesięcy temu, gdy pisałem wspomnienia z pamiętnego Campu w 2004, zainteresowało mnie czym obecnie zajmuje się główny mówca tamtego… Czytaj dalej Kościoły Kopenhagi

W cieniu baobabów

Reakcja znajomych i rodziny na wieść o moim wyjeździe do Afryki zaczęła mnie wbijać w przekonanie, że wkrótce dokonam czegoś znaczącego dla mojego kraju. Jakież było moje zdziwienie kiedy w Jumbo Jecie, lecącym do Nairobii, nie było ani jednego wolnego miejsca. W Nairobi przywitały nas tłumy elegancko ubranych, z gracją poruszających się pracowników lotniska. Moją pierwszą uwagę zwrócili… Czytaj dalej W cieniu baobabów

Moja Ameryka

Za żelazną kurtyną Do tamtej pory za granicą byłem tylko trzy razy. Najpierw z rodzicami w Budapeszcie. Pamiętam, że nie mogliśmy się z nikim się porozumieć. Innym razem  Fiatem 125p odwiedziliśmy Berlin wschodni, gdzie rodzice kupili mi buty, których w Polsce nie można było dostać. Baliśmy się czy pozwolą nam je przewieźć przez granicę.  Kolejnym… Czytaj dalej Moja Ameryka