Trafiony na ulicy

Tomek wpadł na spotkanie Kościoła Ulicznego w Gdańsku prosto z Katowic. Cieszę się, że go poznałem, bo usłyszałem jedną z najbardziej zachęcających historii, jaką ewangelista uliczny mógłby usłyszeć. Otóż Tomek przez wiele lat mieszkał w Irlandii. Tam uczył się języka i korzystał z licznych dobrodziejstw tego kraju. Czegoś mu jednak brakowało. Dowiedział się o tym, gdy pewnego razu zobaczył na ulicy człowieka, który wzywał do odwrócenia się od grzechów i oddania życia Chrystusowi. Mówca był tam sam. Nie miał wsparcia ani grupy współpracowników, ani zespołu muzycznego. Tomek sfilmował całe jego wystąpienie. Potem w domu je odsłuchiwał wielokrotnie. Znowu szedł w to miejsce i znowu nagrywał. Był zdumiony odwagą i mądrością głoszącego. Zapragnął dla siebie życia o jakim tamten mówił. To był początek jego drogi z Bogiem. Nigdy więcej nie spotkał ulicznego kaznodziei, ale sam wkrótce stał się takim dla innych. Chwała Bogu! Ile osób przeżyło podobne doświadczenie w Gdańsku na Targu węglowym w Gdańsku we wtorek o 17.00? Kiedyś się dowiemy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s