Głód miłości i akceptacji

– Siedziałeś kiedykolwiek? – pytam dobrze znanego bywalca Kościoła Ulicznego. Ten unika odpowiedzi, ale w końcu wyznaje, że spędził za kratami 12 lat. Drugi, stojący tuż obok, mówi, że przesiedział 18 lat.
– Dziękujemy, że tworzycie to miejsce dla nas. Że możemy tutaj przychodzić i usłyszeć dobre słowo. Dziękujemy, że nas lubicie i się nami opiekujecie. Czekamy na te spotkania przez cały tydzień – dodaje pierwszy.
Jestem dotknięty tym wyznaniem. A jednak to wszystko ma sens. Komuś służy. Komuś pomaga.
– Chłopaki! Podziękujmy Panu Bogu za to, że nas kocha, że daje nam zdrowie, siły i chęci – proponuję, a oni natychmiast obejmują się i są gotowi, aby okazać wdzięczność. Modlimy się do Boga, a promienie słońca otulają nas ciepło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s