Dokąd zmierzają Polacy?

Pracowali ze sobą w tej samej firmie. Razem chodzili do szkoły. Spotykali się w kawiarni. Różnice w ich pochodzeniu zdradzał jedynie drobny zapis w dowodzie tożsamości, który przez dziesięciolecia nie miał większego znaczenia. Ci ludzie żyli obok siebie, przyjaźnili się i pobierali. Wkrótce ktoś miał ich śmiertelnie poróżnić. Tym kimś były władze kraju, w którym mieszkali. Plan przygotowany przez rządzących wdrożyły media publiczne, z których zaczęły płynąć kłamstwa, insynuacje i ostrzeżenia, udowadniające, że w społeczeństwie nie wszyscy są tacy sami. Po miesiącach medialnej propagandy zapisy w dowodach osobistych zaczęły odgrywać kluczowe znaczenie w życiu codziennym. Teraz ludzie patrzyli na siebie przez pryzmat pochodzenia, pomimo, że w dalszym ciągu niczym się nie nie różnili. Pojawił się strach i nienawiść. Sąsiedzi spoglądali na siebie z podejrzliwością, przyjaciele się rozstawali, rozpadały się rodziny, a media podsycały atmosferę zagrożenia, przed którym trzeba było się bronić. Zaczęły powstawać patriotyczne bojówki, które miały stanąć na straży czystości narodowej. W ramach samoobrony władze rozdały chłopom setki tysięcy sztuk broni. Media używały coraz mocniejszych słów na określenie wykreowanych przez siebie wrogów: zdrajcy, sprzedawczyki, zagraniczne sługusy, robactwo. Kiedy pewnego dnia spikerzy publicznej stacji radiowej dali hasło: „Musimy rozwiązać problem raz na zawsze”, ludzie rzucili się na swoich sąsiadów i członków rodzin. Rozpoczęła się masakra. Rżnęli ich maczetami. W ciągu trzech miesięcy w taki sposób życie straciło ok. 1.000.000 osób. Opisana historia wydarzyła się w czerwcu 1994 roku w Rwandzie. Ważnym faktem jest to, że w późniejszych procesach o ludobójstwo na ławach oskarżonych zasiadło dziesiątki chrześcijańskich duchownych, którzy odegrali znaczącą rolę o podsycaniu nastrojów społecznych. Niepokojące jest to, że historia lubi się powtarzać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s