Sprzedawczyni nie z tej ziemi!

W drodze do Warszawy mój przyjaciel wzbudził we mnie wielki apetyt na słuchanie: – Mam dla ciebie historię, która na pewno bardzo ci się spodoba – zakomunikował. Otóż nasza wspólna znajoma rok temu rozpoczęła pracę w małym wiejskim sklepiku, z dala od swojego miejsca zamieszkania, aby sobie dorobić. Już wkrótce okazało się, że w jej zatrudnieniu pieniądze odegrały znaczenie marginalne.

Marek przychodził do sklepu każdego dnia, a potem przed sklepem opróżniał kolejne butelki piwa, normalnie, tak jak wszyscy pozostali. Marta przyglądała się jemu i ogarniało ją współczucie. Pewnego razu po matczynemu zagadnęła do niego, pytając dlaczego marnuje czas, zdrowie i pieniądze. Szukając odpowiedzi chłopak zdał sobie sprawę z pustki i bezsensu, które wypełniają jego życie.

– Jesteś młody i silny. Zadbaj o siebie, a lepiej się poczujesz i zmienisz sposób myślenia o sobie. Dwa dni później przyniosła mu nowe spodnie i koszulę, które kupiła za swoje pieniądze. Ubrał się w nie i sam od siebie ogolił się. Był nie do poznania.

Dużo ze sobą rozmawiali i coraz więcej wartościowali. Pewnego dnia Marta uświadomiła Markowi, że zdecydowanie za mało zarabia i zasugerowała, że powinien poprosić szefa o podwyżkę. Marek poszedł z nim porozmawiać, a ten o dziwo od razu się zgodził. Zadowolony wrócił pod sklep. W uśmiechniętej twarzy rzucały się w oczy wyraźne braki w uzębieniu.

– Umówiłam ciebie do dentysty – powiedziała Marta innego dnia. – Za pierwszą wizytę zapłacę ja. Potem będziesz chodził sam – zarządziła. Zrobił jak mu powiedziała.

– Co jeszcze moglibyśmy zrobić dla niego? – zapytał zaangażowany w sprawę mąż Marty.
Historia rozpoczęła się blisko rok temu. Marek w dalszym ciągu przychodzi pod sklep, ale już nie na piwo. Od dawna nie pije. Przychodzi, aby posłuchać głosu, który przestawił jego życie na zupełnie inne tory. Chodzi ładnie i czysto ubrany. Uporządkował kwestię zębów. Ostatnio pod namową Narty kupił sobie samochód. Jest atrakcyjnym młodym człowiekiem i dobrym pracownikiem, który promieniuje chęcią do życia, a wszystko to dzięki sprzedawczyni w małym wiejskim sklepie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s