Ludzie są niesamowici

Na szczęście Anka swoim telefonem trafiła na moją przerwę w pracy. Dawno się nie słyszeliśmy. Zapytała co u mnie słychać, a potem opowiedziała o tym, co dzieje się u niej. Zamurowało mnie. O drugiej w nocy jej rodzina usłyszała wybuch. Potem poczuli dym. W samych piżamach wybiegli na zewnątrz, gdzie było tylko 5 stopni Celsiusza. Dziewięć jednostek straży pożarnej nie dało rady uratować domu. W pożarze stracili wszystko co mieli – dokumenty, zdjęcia, komputery, ubrania i meble. Jednak Anka nie opowiadała o tym wszystkim z rozpaczą. Przecież żyją. Są cali i zdrowi. Reszta jest do odtworzenia. Opowiadała mi tę historię, aby wyrazić wdzięczność dla ludzi, którzy im pomogli. Tuż po tragedii sąsiedzi wzięli ich do siebie. Dali im ubrania. Znajomi dali im kolejne. Ktoś nieznajomy wynajął im po kosztach duże mieszkanie. Duże, bo w rodzinie jest ich siedmioro.
Jakaś pani zapytała ich do jakiej należą parafii. Anka powiedziała jej, że nie są katolikami. Kobieta jednak nie o to pytała. Chciała się jedynie dowiedzieć się w jakich okolicach mieszkają. Wkrótce kilka okolicznych kościołów podczas mszy zebrało sporą kwotę pieniędzy, aby poszkodowana rodzina mogła jak najszybciej wprowadzić się do swojego domu. W markecie budowlanym zaoferowano im potężną zniżkę na materiały, w zasadzie tak dużą, że można uznać ją za prezent. Takie rzeczy dzieją się od pierwszego dnia tragedii. – Czasami warto przejść przez coś tak strasznego, aby doświadczyć dobra, jakiego my teraz doświadczamy. Ludzie są niesamowici! – powiedziała Anka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s