Uzależniający smak upadku

Życie erotyczne wielu mężczyzn wymknęło się spod jakiejkolwiek kontroli wewnętrznej (rozsądku) i zewnętrznej (wychowania). Cierpią na tym wszyscy, a najbardziej kobiety i dzieci.

Oczy są miejscem, w którym rozpoczynają się główne problemy mężczyzn, i z mężczyznami. To nimi widzą oni to, co sprawia im największą rozkosz na tej planecie, nagie ciało kobiety. Świadomi tego mechanizmu są wszyscy, zarówno kobiety, jak i agencje reklamowe. Przede wszystkim jednak przemysł erotyczny, który na tej męskiej słabości zarabia 97 miliardów dolarów rocznie.

Niewinny początek

Historia rozpoczyna się wśród młodszych nastolatków, których oczy zaczynają dostrzegać wszechobecne, nagie ciała zgrabnych dziewczyn spoglądających na nich z okładek czasopism i z niemalże każdego filmu. W taki oto sposób już mali chłopcy dostają się pod wpływ urokliwych doznań, którym nieświadomi zagrożeń poddają się całkowicie, bo o tym, że narkotyki są niebezpieczne słyszeli od małego, ale żeby naga, piękna kobieta mogła w jakikolwiek sposób zaszkodzić nikt im nigdy nie wspominał, a i tak trudno byłoby w to uwierzyć? W wieku 10 lat natrafiłem w jednym z czasopism na całostronicową postać Brigitte Bardot stojącą nad brzegiem morza w całej okazałości. Przez całe lata pozostawałem pod wrażeniem tego obrazu. Potem, podobne wrażenie zrobiła na mnie Jane Fonda w filmie pt.: „Barbarella”. Po raz pierwszy w życiu „zakochałem się”.

Męskie doznania wzrokowe są bardzo uzależniające. Pragnie się ich więcej i częściej. Najlepiej, aby nigdy nie ustawały. Już wkrótce okazuje się, że koledzy z klasy mają czasopisma ze zdjęciami znacznie większej ilości nagich dziewczyn i to w jeszcze bardziej wyszukanych pozach. Zaczynają wspólnie fascynować się ich kształtami. Wytwarzają się między nimi więzi porozumienia. Internet dostarcza takich obrazów znacznie więcej i to za darmo. Z tymi doznaniami chce się w końcu coś zrobić. W ruch idą drugorzędowe cechy płciowe. Pamiętam chłopców, którzy robili to w szkole podczas lekcji, a ich inspiracją była świeżo upieczona nauczycielka, której nie minęła jeszcze studencka potrzeba bycia pożądaną. Ktoś prawdopodobnie nazwie to niewinnym okresem dojrzewania. Dla mnie jest to dowód na to, że na tamtym etapie zabrakło mądrego kierunkowania tej potężnej i życiowo ważnej energii, która właśnie zaczęła się wyzwalać.

Dziewczyny w realu

Chłopcy szybko stają się mężczyznami, a czym skorupka za młodu nasiąknie tym wkrótce z natężoną siłą trąci. Rozbudzona namiętność zamienia się w niepohamowany pęd do celu. Miłość z samym sobą przestaje wystarczać. Oczy z czasopism przechodzą na atrakcyjne dziewczyny w 5D chodzące po szkolnych korytarzach, parkach i plażach, które często bardzo nieodpowiedzialnie celebrują swoją dziewczęcość nieświadome sygnałów jakie wysyłają w kierunku męskich oczu. Ich gładkie, świeże ciała odziane w dopasowane spodnie i obcisłe bluzki nie pozwalają skupić się ich starszym kolegom na niczym innym niż ich wyeksponowane krągłości. Czytałem kiedyś, że jednym z powodów dlaczego lepiej być facetem niż kobietą jest to, że przez cały można czas myśleć o seksie. Tak wygląda codzienność młodych mężczyzn.

Romantyczność charakterystyczna dla młodego wieku zaczyna powoli zanikać. „W dziewczynach najbardziej podobają mi się ich dupy” – powiedział mi wiele lat temu jeden z licealistów. Wygląda na to, że w chwili obecnej w ten sposób myśli już wielu gimnazjalistów. Zaskakujące jest to, że zaczynają tak myśleć również i dziewczęta. Zanika dystans do płci przeciwnej. Chłopcy zaczynają bawić się piersiami swoich koleżanek, a koleżanki penisami swoich kolegów tak, jak to robią ze swoją najnowszą komórką. Nie dotyczy to całej młodzieży, ale skala zjawiska jest niepokojąca. „Nauczyłam się oddzielać seks od uczuć.” – usłyszałem od pewnej dziewczyny. To nietypowa dla natury kobiecej postawa. Czy nie nauczyła się tego z filmów, czasopism i od swoich kolegów, którym udało się ją przekonać do niezobowiązującej zabawy, a potem już nikt nie musiał jej do niczego przekonywać? Granica inicjacji seksualnej nieustannie przesuwa się w dół. Dziś już 19 proc. dziewcząt w wieku 15 lat (i mniej) ma ją za sobą, 21 proc. 16-latek i 47 proc. 18-latek. Co ósma 18-latka miała trzech lub więcej partnerów.

Głód nagich ciał

Jaka jest definicja pornografii? Powinna być zabroniona czy dopuszczona? Jest szkodliwa czy terapeutyczna? Trwa wymiana argumentów różnych grup interesu. Jedno jest pewne – pornografia skierowana jest przede wszystkim do mężczyzn i rozwija się dzięki ich na nią zapotrzebowaniu. To oni także głównie padają jej ofiarami.

Wstęp do artykułu o słabych wynikach zawodników z Premier League brzmi tak: „Jeśli wasza drużyna gra słabo, odpada ze wszystkiego co się da, jej napastnicy pudłują w najprostszych sytuacjach, obrońcy przypominają znaki drogowe (nie „zakaz wjazdu” tylko „jesteś na drodze uprzywilejowanej”), a bramkarz wyglądał jakby miał zasnąć – być może problemem jest pornografia w internecie”. Po czym następuje długi wywód o wzrokowym nałogu brytyjskich piłkarzy. Problem jednak dotyczy nie tylko zawodników, ale wielu  innych mężczyzn, bo przegrywać można nie tylko na boisku, lecz także w miejscu pracy, w sąsiedztwie i we własnej rodzinie.

To mężczyźni przede wszystkim są odbiorcami filmów „wojennych” (na których się walą) czy „przyrodniczych” (gdzie można podziwiać ptaszki i kotki) jak to opisał pewien ich miłośnik. Czerpią oni z nich życiowe pobudzenie i pomysły na wieczory ze swoimi dziewczynami, które czasami udaje się im nakłonić, aby oglądały je razem z nimi. Te dziewczyny często są jedynie tzw. partnerkami seksualnymi, które często się zmienia.

Pornografia ma duży wpływ na kształtowanie się stosunku mężczyzny do kobiety i nie jest on taki jakiego kobiety pragną. Odwiedzałem niedawno pewną firmę, w której w większości pracowały kobiety. Miałem wykonać tam zlecenie, ale z powodu panującej tam dezorganizacji nie mogłem rozpocząć pracy. Byłem sfrustrowany moim położeniem. Konserwator skomentował tę sytuację w dosyć zaskakujący sposób: „Tutaj tak się pracuje przez cały czas i z każdym rokiem jest coraz gorzej. One tego wszystkiego nie ogarniają. Wie pan co? Te kobiety potrzebują, aby je ktoś porządnie przeleciał. Wtedy inaczej by funkcjonowały.” Wyglądało na to, że mój rozmówca był gotowy do ich natychmiastowego uzdrawiania. Nie raz już słyszałem podobne komentarze z ust mechaników, hydraulików i budowlańców. Skąd się biorą takie postawy?

W naszych czasach seks został okradziony ze swojego pierwotnego przeznaczenia. W dużej mierze zawłaszczyli go przestępcy i zwyrodnialcy, którzy czerpią z niego krociowe zyski płynące z pornografii i handlu żywym towarem. Wokół przyjemności cielesnych skupia się wiele cierpienia. Pokrzywdzonymi są kobiety (prostytucja) i dzieci (pedofilia).

Na pomoc mężczyznom

Co jakiś czas w mediach pojawiają się sensacyjne doniesienia dotyczące znanych ludzi, od których oczekuje się przykładnego życia, w tym moralnej poprawności, a którzy niestety zawodzą swoich wyborców, wiernych czy pacjentów. Chyba najgłośniejsza sprawa dotyczyła prezydenta Clintona, który za swojej kadencji wykorzystał Biały Dom niezgodnie z przeznaczeniem. Przez wiele miesięcy cały świat mówił o rozporku prezydenta, który pokusił się na wdzięki młodej stażystki.

Już dawno temu do ośrodków terapeutycznych dla alkoholików i narkomanów dołączyły ośrodki dla seksoholików. Znajdują się tam osoby, którym wzmożone zainteresowanie seksem zniszczyło życie, głównie mężczyźni. Przed upadkiem nie uchroniły ich ani inteligencja, ani pozycja społeczna. ani wykształcenie. Nałóg nie zna litości. W samej Polsce takich miejsc znajduje się już kilkanaście.

Mężczyźni potrzebują wyciszenia, gdyż i tak z natury są dosyć mocno pobudzeni. Niestety otoczenie nie szczędzi im doznań. Czasopisma, bilbordy, filmy i ubiór kobiet biją po oczach. Do pewnego momentu jest to nawet fajne, ale od pewnego staje się to problemem. Pod wpływem tych bodźców mężczyźni zaczynają przekraczają granice zdrowia fizycznego i psychicznego. Do swojego świata wciągają swoje partnerki, które uczą się od nich skrzywionego spojrzenia na miłość i seks. W ten sposób tworzy się nowa obyczajowość, z biegiem czasu uznawana za normę społeczną.

Nadzieja w mądrych kobietach 

Kobiety nie powinny spuszczać z tonu. W ich naturze jest zawarta mądrość wynikająca z biologii. Są matkami i opiekunkami. Łatwiej jest im troszczyć się niż krzywdzić. Lepiej umieją odróżniać dobro od zła. Jeżeli zachowają godność i nie będą się naginać do szkodliwych ciągot swoich chłopaków czy mężów będą w stanie zapewnić im poczucie moralnej równowagi, której obie strony potrzebują. Wielu mężczyznom trudno jest ustalić, gdzie przebiega granica normalności, a zabawy cielesne są przyjemne i wciągające. W pewnym programie psycholog powiedział, że większość mężczyzn dojrzewa dwie godziny przed śmiercią. Kobiety mogą pomóc, aby stało się to szybciej.

Gdzieś tam  z dala od ciekawskich oczu istnieje jednak czysta, prawdziwa miłość dwojga mądrych i dojrzałych kochanków, kobiety i mężczyzny. Nie pozwalają na to, aby cokolwiek pobrudziło ich związek. Radość tych dwojga jest w wyciszeniu i wzajemnym szacunku. Cenią ich za to dzieci i ich sąsiedzi. Uczmy cieszyć się ich radością.

Maciej Strzyżewski 

 

 Reklama wyższej uczelni

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s